Formalnie obecni, ale niewidoczni. Pracownicy z niepełnosprawnościami poza siecią relacji i wpływu

Czy samo zatrudnienie pracowników z niepełnosprawnościami to inkluzja? Niektórzy tak sądzą. Takie myślenie jest jednak pewną pułapką, a wpadnięcie w nią przyczynia się do powstania ukrytej nieobecności osób z niepełnosprawnościami. O co chodzi?

Obecni? Tak! Widoczni? Nie!

Czy możliwa jest taka właśnie sytuacja – że osoby zatrudnione w firmie są w niej niewidoczne? Oczywiście. Może ona niekiedy wynikać z osobistych cech pracowników, którzy wolą wykonywać swoją pracę po cichu, bez zwracania na siebie uwagi. Są jednak i takie sytuacje, gdy pracownicy w firmie pozostają niewidoczni z powodu rozwiązań organizacyjnych. O jakie sytuacje chodzi? Organizacyjne ryzyko ukrytej nieobecności może dotyczyć pewnych grup osób – na przykład pracowników z niepełnosprawnościami. Trzeba przyznać, że coraz więcej firm zatrudnia osoby z orzeczeniem. Istnieje coraz większa świadomość zalet takich decyzji personalnych – nie tylko finansowych, ale i społecznych. Pojawiają się jednak pytania:

  • Czy tacy pracownicy naprawdę uczestniczą w życiu organizacji?
  • Czy są w niej dostrzegani, doceniani i poważnie traktowani?
  • Czy zatrudnieni wiedzą, że współpracują z nimi pracownicy z niepełnosprawnościami?
  • Czy taki fakt wynika z dokumentacji i polityk firmy?
  • Czy osoby z orzeczeniem mają równy dostęp do wiedzy – formalnej i nieformalnej?
  • Czy temat zatrudniania osób z niepełnosprawnościami nie kończy się w momencie wypełnienia wskaźników zatrudnienia i wpisania go w strategię wizerunkową?

Analiza tych kwestii może wykazać, że obecność pracowników z orzeczeniem w pewnych obszarach jest znikoma.

Jak powstaje ukryta nieobecność?

Działania, których efektem jest ukryta nieobecność pewnych osób lub nawet całych grup, mogą mieć wiele źródeł. Najczęściej nie wynikają ze złej woli pracodawcy czy współpracowników. Dlaczego więc mają miejsce?

Jedną z przyczyn może być kultura widoczności. Obecnie pracownicy, zwłaszcza młodzi, lubią pokazywać siebie, swoje życie i osiągnięcia – czy to w mediach społecznościowych, czy w osobistych relacjach. Postrzeganie czy nawet ocenianie innych przez pryzmat takiej aktywności i widoczności płynnie wpływa na kulturę wielu firm. Kulturę, która promuje tych odważnych, aktywnych, obecnych, dyspozycyjnych, angażujących się w zadania dodatkowe.

Czy jednak wszyscy pracownicy mogą lub chcą tak właśnie funkcjonować? Oczywiście, że nie. Osoby z niepełnosprawnościami (zresztą nie tylko one) często czują się lepiej, gdy uwaga nie jest kierowana na nich. Doceniają możliwość spokojnej pracy, która nie wymaga różnorodnej ekspozycji. Czy to oznacza, że pracują słabiej i mniej efektywnie? Na pewno nie. Organizacja skupiająca się na takiej widoczności może jednak przyczyniać się do powstania ukrytej nieobecności.

Kolejną przyczyną może być przyjęty w firmie sposób komunikacji. W każdej firmie funkcjonuje kanał formalny – czy to w postaci tablicy z ogłoszeniami, komunikatów mailowych, spotkań, wideokonferencji czy nowoczesnych platform komunikacyjnych.